
Oszustwo na pracownika banku – wygrana sprawa
13 czerwca, 2025Procesor, subprocesor – dlaczego powinienem ich znać?
25 czerwca, 2025Jak zapewne część z was wie, edukacja prawnika zaczyna się od nauki podstaw łaciny oraz prawa rzymskiego. Efekt jest taki, że 15 lat po skończeniu studiów, oraz blisko 20 od zdania prawa rzymskiego, obudzony w środku nocy wyrecytuję wam całą paremię nasciturusa, czy też będę w stanie wyzwolić niewolnika na 3 sposoby po łacinie (z 7 czy 8 których nas uczono). I tutaj moi drodzy widać postęp kultury prawa, wyjątkowo instytucje prawne nie rozrosły się przez dwa tysiące lat, a zmniejszyły. Nie mamy bowiem 20 sposobów na wyzwolenie niewolnika, ani nawet 8 które pierwotnie istniały – postęp – teraz jest tylko jednak taka instytucja – rozwód 😊
Ale do brzegu … Jedną z podstawowych instytucji które są wpychane do głowom nowym studentom jest tzw. res iudicata, czyli powaga rzeczy osądzonej. W skrócie to sytuacja w której ktoś pozywa swojego przeciwnika drugi raz o to samo, wtedy prawnik powinien wstać i krzyknąć res iudicata !!! Po 15 latach w zawodzie okazało się, że ta instytucja była tak samo przydatna jak wyzwalanie niewolników – nigdy jej nie użyłem. Aż do teraz, moja pierwsza res iudicata. I teraz pewnie myślicie, że jakiś biedny Kowalski, który nie zna się na prawie pomylił się i dwa razy wniósł pozew. A tu nie moi drodzy, to jeden z największych banków w Polsce otrzymał wyrok w 2022 r., a po 3 latach przypomniał sobie o sprawie i znowu wniósł pozew 😊 A więc to była szybka piłka, po otrzymaniu odpowiedzi na pozew zaraz go cofnęli.
Czego nas to uczy? Że ten miesiąc zakuwania prawa rzymskiego nie był stracony. Co prawda potrzebowałem na to 15 lat, ale w końcu się przydało 😊 I druga kwestia, wbrew temu co sądzi większość z was banki nie są wymagającymi przeciwnikami, często to one popełniają największe i najgłupsze błędy.
A na marginesie pozostając w prawie rzymskim, ja akurat lubiłem ten bezużyteczny przedmiot. Niestety na tyle, że próbowałem go wykorzystać w życiu i okazało się, że mogłem zabłysnąć tylko oglądając Gladiatora 😊 Zamiast skupiać się na fiknie wszystkich wkurzałem tłumacząc im dlaczego to się nie mogło zdarzyć, bo było sprzeczne z ówcześnie obowiązującym prawem … Teraz chyba rozumie, dlaczego przestali mnie zapraszać do kina… 😊 I wiem, że ktoś z was powie, no tak czepiał się fabuły bo mało realna ze względu na prawo, a uwierzył, że niewolnik wyzwał i zabił cesarza – kretyn 😊 Ale przecież Flawiusz Eugeniusz został cesarzem pomimo, że był poganinem oraz zwykłym nauczycielem, Dioklecjan był synem niewolnika, a Justyn zanim został Cesarzem był pasterzem i analfabeta. A więc tak, sama fabuła nie sprawiała mi problemu, ale ci amerykanie, nawet prawa rzymskiego nie potrafią się nauczyć … 😊




